Szkoła Podstawowa w Samoklęskach

Wydarzenia 2009/2010

Uprzejmie donoszę, że:

Mamy wakacje.

Na czas wakacji wszystkim uczniom i nauczycielom życzę:
ładnej pogody, wypoczynku i spokoju.



Konkurs „Jestem bezpieczny”

    W kwietniu w Ośrodku Kultury w Kamionce odbył się gminny etap konkursu „Jestem bezpieczny”. Brało w nim udział po trzech uczniów ze szkół w Starościnie, Kamionce i Samoklęskach. Tak jak i w zeszłym roku znowu zwyciężyła nasza szkoła. Reprezentowała gminę Kamionka w drugim Etapie konkursu który odbył się w szkole nr.3 w Lubartowie. Przygotowywaliśmy się do niego bardzo długo. Jedną z konkurencji była prezentacja szkoły, gminy, powiatu oraz uczestników którymi byli: z klasy 4- Michał i Dawid, z klasy 5- Julka i Katarzyna, a z klasy 6 – Agnieszka oraz Małgorzata. Drugą konkurencją było przygotowanie plakatu pt: „Jak bezpiecznie spędzać czas”. Trzecią zaś, wymyślenie krótkiej scenki ilustrującej bezpieczną zabawę. Czwarta wymagała od uczestników wykazania się wiedzą między innymi na temat: stopni policyjnych, nałogów czy ruchu drogowego. Na ostatnią z pięciu konkurencji trzeba było wymyślić hasła. Występy oraz prace wszystkich bardzo nam się podobały. Mimo wielkich starań uczestników i pana Adama zajęliśmy dziewiąte na jedenaście miejsc. Najlepsza okazał się szkoła podstawowa nr.1 w Lubartowie. Za nami znalazła się szkoła w Michowie oraz Talczynie. To nic, że nie wygraliśmy, wystarczyła nam dobra zabawa i atrakcyjne nagrody od organizatorów i wójta Kamionki.

dodała: Małgorzata Struska


Prezydent Lech Kaczyński nie żyje

Samolot rządowy Tu 154 rozbił się na lotnisku wojskowym Siewiernyj ok. godz. 8.56. Nikt nie przeżył katastrofy. Na pokładzie było 96 osób, w tym wielu posłów, senatorów, dostojników kościelnych, wojskowych, kombatantów, członków rodzin katyńskich.



 

 

 

 

Alleluja dziś śpiewamy, 
Bogu cześć i chwałę dajmy,
Bo zmartwychwstał nasz Zbawiciel,
Tego świata Odkupiciel. 
Zdrowia, radości i powodzenia
To są najszczersze nasze życzenia.       

 

 

 


Pomnik w Samoklęskach

    Pewnego dnia, my uczniowie klasy piątej i szóstej postanowiliśmy iść posprzątać pomnik  „Partyzantów  Armii  Ludowej‘’ – patronów naszej szkoły, którzy walczyli za naszą wolność. Zabraliśmy ze sobą lampki i wiązankę. Doszliśmy na miejsce. Trochę posprzątaliśmy. Zapaliliśmy lampki, a następnie położyliśmy wiązanki. Na koniec pomodliliśmy się i daliśmy. Gdy wracaliśmy do szkoły, ktoś zgubił komórkę. Dzięki pomocy pana Adama znaleźliśmy komórkę. Następnie bez żadnych przygód wróciliśmy do szkoły.

dodał: Bartłomiej Kniaziuk


Lekcje techniki w klasie V

            Bardzo podobają mi się lekcje techniki w naszej klasie. W tym roku są one o wiele ciekawsze, niż w IV klasie. Co tydzień przygotowywane są przez nas prezentacje multimedialne. Na przerwie przed lekcją chłopcy (a czasami też dziewczyny) rozkładają duży,  biały ekran naprzeciwko biurka pana. Osoba, która prezentację przygotowuje podłącza projektor i głośniki do laptopa. Gdy zadzwoni dzwonek, cała klasa przychodzi do pracowni i stwarza warunki do oglądania filmu, prawie takie jak w kinie; zasłaniamy okna, ustawiamy krzesła… Później siadamy na krzesłach albo podłodze, jak kto woli ;).  No i pokaz się zaczyna. Musi on spełniać kilka warunków, a m.in.: ma być związany z techniką. Tematami naszych prac są: elektrownie wiatrowe, budynki, oczyszczalnie ścieków, różne silniki, motolotnie, wierzba ekologiczna, kolektory i baterie słoneczne, aparaty, telefony, GPS’y i wiele innych. Po skończonej prezentacji mamy czas na małą dyskusję. Zadajemy wtedy pytania, a także wymieniamy się doświadczeniami związanymi z tematem.
Następnie sprzątamy wspólnie w pracowni, dzwoni dzwonek i wyjątkowa lekcja kończy się…

dodała: Julia Grymuza


Zima

    Zima w tym roku jest taka jak powinna być. Jest dużo śniegu, który błyszczy się od promieni słońca (jeśli jest pogodnie). Drzewa pokryte są lśniącym szronem, a wystające spod śniegu kosmyki traw – lodem. Las wygląda bajecznie. Myślę, że zima jest cudowną porą roku. Podczas jej trwania można jeździć na nartach, sankach, pupie. Można ulepić bałwana, igloo. Lepiej być czujnym, bo można oberwać śnieżką. Lubię zimę, bo to pora roku, podczas której się urodziłam. W zimę urodziły się też moje koleżanki Aga i Eliza. Wszystkie trzy obchodzimy urodziny w lutym. Ja 16, Eliza 24, Agusia 28 lutego. Podczas zimy narodził się Pan Jezus, dlatego jest taka wyjątkowa. Karnawał jest jej następną zaletą. Do tego artykułu dodałam zdjęcia. Można je znaleźć w galerii.

Dodała: Lidia Korzeniowska


Mikołajek

    Nasza szkoła 16 grudnia 2009r. pojechała do Lublina do Plazy na film pt. „Mikołajek”. Mikołajek jest to chłopiec, który ma wiele przyjaciół oraz mnóstwo energii do zabawy. Tytułowy bohater oraz inni chłopcy: Ananiasz, Kleofas, Gotfryd, Alcest, Rufus oraz reszta klasowej paczki, po raz pierwszy pojawili się na dużym ekranie. Ten film opowiada o dzieciach, ich problemach i odczuciach. Mikołajek wiedzie raczej spokojne życie. Ma rodziców, którzy go kochają - wcale nie chce, żeby to się zmieniło. Lubi swoje życie, dlatego ma kłopot
z napisaniem wypracowania „Kim chciałbym być w przyszłości?”. Chciałby po prostu na zawsze pozostać Mikołajkiem. Chodzi do podstawówki, ma wiele wymyślonych problemów, którymi nie powinien się przejmować. Zarówno jego przyjaciele jak on sam, wciąż pakują się w kłopoty, choć bardzo starają się być grzeczni. Na ten film można wybrać się całą rodziną. Każde pokolenie będzie na nim śmiać się w niebogłosy. Czy może być lepszy prezent na Mikołajki niż
„ Mikołajek”?

dodał: Gall Anonim


 PRZYGODOWY RAJD ROWEROWY

    Pan Adam zorganizował wycieczkę rowerową. Był to rajd przez Samoklęski i Syry. Była to krótka wycieczka rowerowa - miała mniej więcej 10km. Kiedy Byliśmy w Syrach i z mojego roweru spadł łańcuch. Potem męczyłam się z założeniem. Najpierw było wszystko dobrze, aż jak na złość spadł znów. Niedługo potem byliśmy u Patryka, więc pan kazał zajechać nam do niego, aby naprawić łańcuch. Oczywiście gdy Patryk oraz pan wszystko fachowo naprawili, było w porządku. Złote rączki... Na następny rajd nie pojadę tym rowerem, ponieważ jedna taka przygoda wystarczy.

dodała: Ewelina Nakonieczna


Cyrk "Szok"

    Dnia 14stycznia 2010r. naszą szkołę odwiedził mini-cyrk „ Szok”. Jak się okazało nazwa odpowiada rzeczywistości. Dwoje artystów wprawiało w zachwyt zebraną publiczność: przedszkolaków,
-zerówiaków,
- uczniów,
- nauczycieli.
    Wszyscy bawili się świetnie . Razem oglądaliśmy tresowane zwierzęta i nie tylko. Mogliśmy zobaczyć także pokaz żonglerki, magię i akrobację. Uczniowie byli wniebowzięci gdyż mogli dotknąć prawdziwego węża. Klaun wywoływał wiele śmiechu, a nawet udostępnił moim kolegom i koleżankom swój mini rowerek. Tresowane zwierzęta nie zawsze robiły to co powinny, ale i tak ich występ się udał. Wystąpili:
- Klaun,
- Akrobatka,
- Wąż,
- 2 gołębie,
- Piesek (malutki Pudel).

dodał: Anonim


Mini cyrk
    11 stycznia 2010 roku przyjechał do naszej szkoły mini cyrk . W pokazie brały udział dwie osoby .Występowały również gołębie , wąż i pies . Pani kręciła hula hop , klaun żonglował piłeczkami i kręglami .Najbardziej podobały mi się popisy pieska . Chodził na dwóch łapach , przeskakiwał przez obręcz i posłusznie wykonywał polecenia .Klaun jeździł na mini rowerku i na dwukołowcu . Fajny był pokaz z wężem . Pni z cyrku tańczyła z nim i można było go dotknąć . Pani chodziła po szkłach , nie kalecząc sobie stóp , Kładła się na gwoździach . Przedstawienie było nawet ciekawe . Chciałabym , aby cyrk jeszcze przyjechał do naszej szkoły .

dodała: Beata Rączka.

 


W dniach 14-18 grudnia w naszej szkole odbędzie się zbiórka darów dla akcji
„Pomóż dzieciom przetrwać zimę”


    Zbieramy artykuły spożywcze i chemiczne. np. mąka, cukier, mydło, pasty  itp.

      Zaczęło się w Lublinie… W październiku 1993 r. do programu radiowego dla dzieci pt. “Jasiek – dobranocka dla najmłodszych”  przyszło kilkoro  dzieci z  lubelskiej starówki. Autorka programu Ewa Dados zapytała je o wrażenia z wycieczki za miasto. Okazało się, że to była ich pierwsza wycieczka na prawdziwą wieś. Goście programu – dzieciaki z rodzin wielodzietnych, z zachwytem opowiadały o lesie, miłych ludziach, smacznych pączkach jakimi poczęstowali ich gospodarze w e wsi Dąbrówka. Po programie “ciocia” Ewa zaprosiła ich na mały poczęstunek. Drożdżówki, ciastka i trochę innych łakoci zniknęły w oka mgnieniu. Jeden z chłopców dziesięcioletni Przemek, z pewnym zakłopotaniem podszedł do Ewy Dados i powiedział, że ma wielką prośbę. Jaką?
     Nie, nie prosił o pieniądze, choć jak powiedział nie zawsze w domu jest coś do chleba. W jego rodzinie poza chorą mamą jest jeszcze sześcioro rodzeństwa…
Zapytał: “Czy mogłaby ciocia znaleźć dla mnie jakąś pracę?”
Przemek miał wielu przyjaciół z podobnymi problemami. To oni odwiedzali niemal codziennie Radio Lublin.
Taka jest prawda. Dzieci będących w trudnej sytuacji życiowej, z rodzin wielodzietnych, niepełnych, patologicznych i zwyczajnie biednych jest bardzo, bardzo wiele.
Ciocia Ewa pojechała do domu Przemka z paczką dla dzieci. W skromnym, czystym mieszkaniu zobaczyła głodne dzieci, których mama była w szpitalu. Ojciec ze starszym synem prali ubranka dla rodzeństwa, Przemek kołysał w wózku ośmiomiesięczną siostrzyczkę. Płakała. Jedna z kilkuletnich sióstr przygotowywała kaszkę. Przydałyby się odżywki, nie mówiąc o czekoladzie czy zabawkach – pomyślała ciocia Ewa, a przecież zbliża się Święty Mikołaj, święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok…
     To skłoniło do ogłoszenia w Radiu Lublin zbiórki darów pod hasłem “Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę”. Tak się zaczęło…
     W 1993 r. wraz z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej Radio Lublin i Telewizja Lublin w ramach akcji “Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę” obdarowały 2000 rodzin z lubelskiej starówki i innych lubelskich dzielnic.
W małym radiowym studiu – skąd popłynęły w eter nie tylko prośby o pomoc, ale i podziękowania dla ludzi o wielkich sercach gdzie ciocia Ewa zainicjowała akcję, podjęto ostateczną decyzję: W tej akcji nie zbieramy i zbierać nie będziemy żadnych pieniędzy. Dzielimy się tym co mamy, dajemy cząstkę swego serca nieznanemu przyjacielowi w potrzebie. (…)
     W 1996 r. w ramach akcji “Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę” zapewniono radosne święta już 8000 rodzin wielodzietnych i podopiecznym 46 ośrodków szkolno-wychowawczych i Domów Dziecka od Białegostoku do Krosna.
     Z “Jaśkowego” studia w Polskę powędrowały paczki dla 80 rodzin naszych małych kochanych, słuchaczy.
Główny Sztab,  ogólnopolskiej już akcji “Pomóż Dzieciom Przetrwać Zimę” od początku mieści się w Radiu Lublin SA.  Zbiórki zaś odbywają się w wielu miastach i małych wioskach; wszędzie tam, gdzie na pomoc   czekają dzieci i gdzie są ludzie którzy chcą im pomóc.
     Zebrane dary wydawane  są  w ośrodkach pomocy społecznej –    zawsze przed świętami Bożego Narodzenia. Tak by każde dziecko cieszyło się z nadchodzącej Gwiazdki.
Za prawdziwą przyjaźń, dzieci uhonorowały ciocię Ewę Dados Międzynarodowym Orderem Uśmiechu i tytułem Kawalera Orderu Uśmiechu. Wydarzenie to miało miejsce 24 maja 1994 roku.


     Nasza szkoła także uczestniczy w tej akcji. Zbiórka u nas odbędzie się w dniach  14-18 grudnia, a jej koordynatorami są: p. Adam Peterwas, p. Krystyna Winiarska i p. Małgorzata Gładosz
     Obecnie jestem „redaktorką” w programie „Jasiek”. Widuję panią Ewę Dados niemal co sobotę. Jest naprawdę bardzo miła i sympatyczna. Dokłada wszelkich starań, aby akcja przebiegła pomyślnie. Dnia 29 listopada odbyła się w Lublinie Wielka Uliczna Zbiórka Darów. Jeździłam wtedy trolejbusem o nazwie „Ziutek” i przyjmowałam dary od ludzi.
     Akcja ta uzyskała dużą popularność. Niemalże w każdej szkole budowane są sztaby akcji. Zachęcam do udziału.
dodała: Julka Grymuza


Turniej mikołajkowy Taekwon-Do

    W niedzielę 13 grudnia 2009 roku, uczestniczyłam w turnieju mikołajkowym Taekwon-Do.

    Tej nocy śnił mi się brązowy święty Mikołaj przepasany czarnym pasem. Obudziłam się więc z głębokim przekonaniem, że zajmę trzecie miejsce. Po południu  z Gosią i Arkiem Korzeniowskimi (i z ich tatą oczywiście) udałam się do szkoły w Woli Osowińskiej. Przebrałam się w Do Bok, czyli strój do ćwiczeń i wraz z Gosią poszłam na halę. Zaczęłyśmy się rozgrzewać. Potem różni „fotografowie” zrobili całej grupie kilka zdjęć. No i turniej się zaczął. Ponieważ moja kategoria miała zacząć się później, miałam trochę wolnego czasu. Dopingowałam kolegom, którzy właśnie występowali. Spotkałam koleżankę z obozu i starym zwyczajem prawie cały czas byłyśmy ze sobą. W końcu nadszedł czas na moją kategorię. Nagle chwyciła mnie trema. Prezentowaliśmy układy. Gdy przegrałam pierwszą rundę, zaczęłam bać się jeszcze bardziej. Ale później szło mi już „gładko”:). Szkoda, że nie weszłam do finału, ale za to stanęłam do walki o trzecie miejsce i tę walkę wygrałam. Byłam z siebie zadowolona. Dostałam śliczny, brązowy medal i paczuszkę. Chciałabym, aby zawody z takim zakończeniem były częściej :).  Małgosi i Arkowi też poszło świetnie. Arek Dosłownie otarł się o podium, bo w swojej kategorii miał IV miejsce, a Gosia V. Wracaliśmy do domu w radosnych humorach.

dodała: Julka Grymuza


Ślubowanie

      Dnia 26 października odbyło się ślubowanie kl. ? . Uroczystość miała miejsce na górnym korytarzu. Pierwsza klasa najpierw sprawdziła swoją mądrość . Szkolny duszek zasypał pierwszaków różnymi pytaniami a potem pogratulował im szerokiej wiedzy i zniknął ze sceny. Potem odbyło się pasowanie na pełnoprawnych uczniów S.P. w Samoklęskach. Pani dyrektor życzyła wszystkim pierwszakom sukcesów i miłego pobytu w szkole. Po pasowaniu rodzice rozdali oczekiwane przez wszystkich pierwszaków prezenty i zaprosili na mały poczęstunek. Na koniec kl. ? zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie.

dodał: Jakub Korzeniowski


Wybory do SU

    Opiekunem SU jest pani Krystyna Winiarska. Wytłumaczyła ona 8.X.2009r. na apelu młodszym uczniom zasady głosowania i przedstawiła im ochotników. Głosować mogli tylko uczniowie od klasy II do klasy VI. Dnia 9.X.2009r. odbyły się wybory do Samorządu Uczniowskiego. Było 19 chętnych, lecz dwóch zostało odrzuconych z powodu obniżonej oceny z zachowania. Młodsi uczniowie nie mogli głosować, ponieważ nie są jeszcze prawowitymi uczniami Szkoły Podstawowej w Samoklęskach. Oto lista uczestników:

Kl. VI

  1. Sebastian Ciołek

  2. Przemek Szymula

  3. Małgorzata Struska

  4. Ewelina Nakonieczna

  5. Eliza Tomasiewicz

  6. Izabela Ogórek

  7. Justyna Michałowska

  8. Ola Pacek

  9. Agnieszka Kostyła

10. Lidia Korzeniowska

Kl. V

  1. Julia Grymuza

  2. Natalia Białek

  3. Rafał Kołodziej

  4. Bartłomiej Kniaziuk

  5. Katarzyna Trajda

  6. Katarzyna Banucha

  7. Jowita Janek

Nie podałem nazwisk odrzuconych, ponieważ nie życzyli sobie podawania ich. Wyniki ogłoszone zostaną w poniedziałek (12.X.2009r.).

W tym roku w SU będzie 12 funkcji:

  • Przewodniczący SU

  • Zastępca przewodniczącego SU

  • Sekretarz

  • Rzecznik praw ucznia

  • Rzecznik prasowy

  • Przewodniczący sekcji kulturalnej

  • Przewodniczący sekcji redakcyjnej

  • Przewodniczący sekcji językowej

  • Przewodniczący sekcji gospodarczej

  • 10. Przewodniczący sekcji ekologicznej

  • 11. Przewodniczący sekcji Sanitarnej

  • 12. Przewodniczący sekcji plastycznej

Po zdyskwalifikowaniu dwóch chętnych, wszystkie domysły uczniów kto zostanie przewodniczącym legły w gruzach. Teraz uczniowie mogą tylko czekać w napięciu aż do ogłoszenia wyników.

A oto wywiad z jednym z zdyskfalifikowanych:

-Jak zareagowałeś na informację o zdyskfalifikowaniu Cię??- zapytałem.

-Byłem bardzo zdenerwowany, ponieważ każdy powinien mieć jakieś szanse. Wszystko przez to, że miałem obniżone zachowanie o jeden stopień.- odparł.

-Czy próbowałeś interweniować w jakikolwiek sposób??

-Tak i to parę razy, lecz wszystko na marne. Nauczyciele pozostali nieugięci.

-Jak bardzo byłeś zdenerwowany?? W skali od 1-10??

- 10/10. Jeszcze nigdy tak się nie czułem, ale po paru godzinach pogodziłem się z tym i uspokoiłem się.

-Jaką funkcję chciałbyś objąć jeżeli mógłbyś być kandydatem??

-Chciałbym zostać przewodniczącym sekcji kulturalnej.

-Więc życzę powodzenia w wyborach za rok.

-Wielkie dzięki.

dodał: Sebastian Ciołek


IX Memoriał pamięci Ryszarda Kalbarczyka

Dnia 30 września 2009r uczniowie z naszej szkoły pojechali na IX memoriał pamięci Ryszarda Kalbarczyka do Lubartowa. Gdy byliśmy już na miejscu, p. Roman powiedział, żebyśmy chwilę na niego poczekali, a on pójdzie nas zapisać. Było bardzo zimno, więc żeby rozgrzać się zaczęliśmy robić rozmaite ćwiczenia. Pan Roman przyszedł i zaprowadził nas do miejsca, w którym było ciepło i słonecznie. Poinformował nas o godzinach startów i pokazał na mapce trasy, którymi będziemy biegli.

Chwilę później poszliśmy na uroczystą inaugurację nowego „roku sportowego”. Najpierw Uroczyste przemówienie o Ryszardzie Kalbarczyku wygłosiła jego żona. Opowiadała nam, jakim był wspaniałym człowiekiem. Uczył wychowania fizycznego, a w późniejszych latach został posłem. Dzięki niemu, zostało wybudowane wiele hal sportowych. Następnie głos zabrał sędzia główny życzył nam powodzenia oraz zaznaczył, że kategorycznie przestrzega zasady „fair play”.

Nadeszła godzina pierwszego biegu. Startowała w nim moja koleżanka, więc poszłam nieopodal startu, aby jej kibicować. Zupełnie przypadkowo spotkałam mojego trenera Taekwon-do. Zamieniłam z nim dosłownie dwa słowa i poszłam dalej się rozgrzewać. W końcu przyszła pora mojego startu. Poczułam, że nogi robią mi się jak z waty. Ale wystartowałam. Około 50m od startu jakaś dziewczyna, która biegła tuż obok mnie uderzyła mnie łokciem, co strasznie bolało. Dobiegłam do mety koszmarnie zmęczona.

Niestety, żadne z nas nie stało na podium, ale Monika zajęła IV miejsce.
Te biegi dla naszej szkoły nie były zbyt udane ale my…
CZY PRZEGRAMY, CZY WYGRAMY, ALE NIGDY SIĘ NIE DAMY! I zamierzamy dalej jeździć na biegi.

dodała: Julia Grymuza


Biegi przełajowe w Kocku

    Biegi przełajowe w Kocku im. Generała Franciszka Keelberga odbyły się 3 października. Szkoła podstawowa w Samoklęskach też pojechała na te biegi. Pod dowództwem pana Romana Prażmo, wyjechaliśmy około godziny 8 15. W kocku byliśmy około godziny 9 00. Z zaparkowaniem nie mieliśmy żadnych problemów. Autobus stał blisko miejsca startu. Na początku odbył się start dzieci w wieku 4-6 lat. Następnie wystartowała klasa I-II. Z naszej szkoły biegło paru uczniów. Najlepszy był Ernest który zajął 5 miejsce. Następnie dziewczyny pokazały że Samoklęski nie są najgorsze. Weronika zajęłą też 5 miejsce. Najlepiej ze szkoły wypadł Patryk Woźniak który zajął 3 miejsce i w nagrodę dostał spodenki. Wraz z Patrykiem biegł też Przemek Szymula i Adrian Janek. Przemek zajął 6 a Adrian 11 miejsce. Przed startem poznaliśmy wielu zawodników. Po biegu każdy uczestnik mógł zjeść gorącą grochówkę w dowolnych ilościach. Blisko autobusu można było podziwiać zabytki kocka. Pan Roman Prażmo też mógł biec ale tylko on się nami opiekował i nie mieliśmy z kim zostać. Pan mówił że żałuje że nie mógł pobiec bo prawdopodobnie zajął by bardzo dobre miejsce. W autobusie , gdy mieliśmy już wyjeżdżać Pan Prażmo uściskał dłonie wszystkich zawodników z Samoklęsk. Było to podziękowanie za taki dobry wynik jaki uzyskaliśmy. W czasie powrotu wygłupom w autobusie nie było końca. Gdy dojechaliśmy do Samoklęsk zawodnicy wychodzili z autobusu z uśmiechem na twarzy. Były to bardzo udane biegi.

dodał: Przemek Szymula


 


Dzień chłopaka

    Dnia 1.10.2009 roku w szkole odbyła się zabawa z okazji dnia chłopaka. Zaraz po lekcjach poszliśmy do naszej klasy na poczęstunek. Okazało się, że nie mamy nic do picia, wiec ja Julka i Kasia poszliśmy do sklepu. Oprócz picia kupiliśmy jeszcze paluszki. Wróciliśmy do szkoły. Gdy przyszliśmy do klasy wszyscy ustawiali stoliki. Postanowiłem, że im pomogę. Kasia i Rafał poszli za ten czas po szklanki. Gdy wrócili wszystko było gotowe. Poustawialiśmy szklanki i nalaliśmy do nich soku. Ponieważ był bardzo dobry szybko zaczęło go brakować. Żałowaliśmy, że nie kupiliśmy więcej soków. Po poczęstunku poszliśmy trochę potańczyć. Zorientowaliśmy się, że nie ma między nami Bartka. Zaczęliśmy go szukać. Okazało się, że był w pracowni komputerowej. Nie wiedzieliśmy ,gdzie jest Julka i zapytaliśmy się Bartka czy jej nie widział. Powiedział nam, że jest na treningu TKD. Bartek poszedł z nami tańczyć. Gdy zeszliśmy na dół zaczęliśmy korzystać z dyskoteki. Ale po pewnym czasie przestaliśmy, ponieważ piosenki były nudne. Impreza bardzo mi się podobała. Chciałbym, aby takie zabawy były częściej …

dodał: Patryk Woźniak
 


W dawnej Polsce…

    W dniu 20.09.09r. do naszej szkoły przyjechała grupa prezentująca walki rycerskie i dawne tańce dworskie. Zobaczyliśmy jak odbywała się walka rycerzy. Mogliśmy też sami spróbować powalczyć. Trzeba jednak mieć dużo siły bo niektóre szable ważyły ponad 11 kg.

Kto chciał mógł poczuć jak to jest być zakutym w dyby. Dziewczynom jednak najbardziej podobał się dawny strój i taniec dworski. Miło spędziliśmy czas na tych pokazach.

dodał: Jakub Korzeniowski


Rajd

    Dnia 17.09.2009 roku byliśmy na rajdzie. Ja Kasia Trajda , Julka Grymuza , Natalka Białek , Gosia Chrost , Monika Górna , naszym opiekunem był pan Adam Peterwas. Cały czas jechaliśmy polną drogą koło pól , stawów i wielu innych ciekawych miejsc. Mieliśmy jechać prosto ale pana Adama zainteresowała droga, która prowadziła ku wielkiej górze. Nie daleko był mały zakręt i dołek przed , którym Julka walnęła się ramą od roweru a ja przewróciłam się. Pan z Natalką wyprzedzili nas i zatrzymali się na szczycie. My zmęczone doszłyśmy a pan chodził po jakiś krzakach i je oglądał. Julka doszła na końcu bo ją noga bolała. W końcu ruszyliśmy dalej. Jechaliśmy prosto ,aż skręciliśmy w drugą polną drogę. Prowadziła ona na łąkę. Na łące pasły się: piękny koń i dwa kucyki no i krowa. Koło drogi chodził chłopak a pan spytał się go czy można pojeździć na tych kucykach?. On poszedł spytać się o to cioci. Ta pani nam pozwoliła, mogliśmy je głaskać i robić sobie z nimi zdjęcia. W końcu spytałam się czy można na nich jeździć?. Można było ale tylko na Mai bo Gucio był brudny. Ja jechałam pierwsza później Monika , Julka , Gosia i Natalka a pan chciał pojeździć na krowie gdy już mieliśmy jechać krowa się położyła a Gosia powiedziała ,że specjalnie dla niego. Wszyscy się wtedy śmiali. Powrotna droga, którą wybrał pan była strasznie zapiaszczona i ciężko było nią jechać.. Zanim dojechaliśmy do szkoły Gosia za pozwoleniem pana skręciła do swojego do domu . Julka marudziła , powoli jechała aż nam zaginęła. Gdy wracałam do domu zobaczyłam ją i okazało się, że pojechała z Gosią bez pozwolenia.

dodała: Kasia Trajda


Rajd na plantację wierzby ekologicznej

10 wrzesień, w Samoklęskach piękna pogoda… Dwa dni wcześniej p. Adam zrobił prezentację multimedialną o wierzbie ekologicznej. Przypomnieliśmy sobie, że całkiem niedaleko jest jedna plantacja, więc postanowiliśmy się tam wybrać na rajd.

No więc 10 wrzesień… Liczyliśmy, że na rajd pojedzie trochę więcej osób, ale pojechało tylko pięć: Pan Adam, Bartek, Kasia, Natalka i ja. Gdy już mieliśmy wyjeżdżać, okazało się, że p. Adam ma dyżur w pilnowaniu dzieci do odwozu, a więc możemy ruszyć dopiero o 15.00. Gdy odwóz już pojechał okazało się, że nie mamy zbyt dużo czasu i zamiast jechać drogą która ma ok. 5 km, pojechaliśmy drogą, która ma 500 m. Gdy byliśmy już na miejscu przeszliśmy kilkanaście metrów przez zarośla i byliśmy przy wierzbach. Zrobiłam kilka zdjęć. Gdy szliśmy do naszych rowerów, ja i Kasia postanowiłyśmy nakręcić krótki filmik. Już miałam wkładać aparat do plecaka, gdy nagle zauważyłam, że nie mam od niego pokrowca. Przeszukałam cały plecak, nie ma! Pan Adam, pokazał co to jest klasa i szukał go bardzo, bardzo wytrwale. Za ten czas Bartek przywiózł kilka jabłek. Od momentu, kiedy się zorientowałam i rozpoczęliśmy poszukiwania minęło już ok.15 minut, a pokrowca dalej nie ma! Bartek postanowił pomóc Panu i mi w tych poszukiwaniach. Nie minęły dwie minuty, od kiedy Bartek wszedł na tą łąkę, a już znalazł pokrowiec! Dzięki!!!
     Gdy dojechaliśmy, dopiero zobaczyliśmy, jakie Pan ma spodnie. Zamiast zielonych, żółte, całe w pyłkach traw.

Od teraz noszę wyłącznie pokrowce zawieszane na szyi!

P.S. W planach kolejne rajdy (mam nadzieję, że mniej pechowe niż ten!)


dodała: Julia Grymuza                                                       zobacz zdjęcia....


Nowy rok szkolny


   

      Dnia 2 września 2009 r. w naszej szkole rozpoczął się nowy rok szkolny. Uroczystości rozpoczęły się mszą św., którą odprawił ks. Piotr Jastrzębski. Potem głos zabrała nasza pani dyrektor, p. Beata Małyska. Najpierw przedstawiła nam nowych pracowników szkoły, chwilę później klasie „0” oraz IV ich nowych wychowawców, a następnie sale, które będą naszymi klasami. Później rozeszliśmy się do swoich klas. Nasza wychowawczyni zachorowała, więc zastąpiła ją p. Maria Woźniak. Podała nam plan lekcji, porozmawialiśmy trochę o wakacjach i rozeszliśmy się do domów jedni w lepszych, drudzy w nieco gorszych nastrojach. Osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony żal mi wakacji, ale z drogiej stęskniłam się za szkołą…

dodała: Julia Grymuza